Imiona dla psów

Trudno wymyśleć imię dla psa ? Zobacz u nas jak może nazywać się Twój pies

Przebieg porodu u psa

Poród. W przebiegu porodu można wyróżnić dwie fazy: 1) otwarcia przewodu szyjki macicy i 2) wydalenia płodów. W pierwszej fazie porodu, która jest mniej lub bardziej widoczna dla hodowcy, występują pierwsze skurcze macicy (bóle porodowe), powodujące, że suka staje się niespokojna, biega po pokoju, ogląda się na brzuch i oddaje od czasu do czasu małe ilości moczu oraz kału. Bóle porodowe mają na celu rozwarcie i rozszerzenie przewodu szyjki macicy, ażeby płody mogły się bez przeszkody dostać do pochwy. Pierwsza faza porodu trwa do 8 godzin. Druga rozpoczyna się od momentu wydostania się pierwszego płodu do pochwy. Występujące regularnie w postaci fali skurcze mięśni wyciskają płód przez kanał rodny na zewnątrz. Ponieważ następuję przy tym silne rozciągnięcie bogato unerwionych tkanek pochwy i sromu — ta faza porodu jest bardziej bolesna. Momo to więk szość suk, jeżeli płody nie są zbyt duże, rodzi bez głośnego objawiania bólu. W szparze sromowej często ukazuje się najpierw pęcherz płodowy . Jest to zewnętrzna otoczka płodu. W znajdujących się wewnątrz wodach płodowych pływa płód otoczony dwoma cienkimi przezroczystymi błonami (owodnia). W czasie porodu pęcherz płodowy powoduje rozszerzenie dróg rodnych. Przeciętnie po 1—3 godzinach od wystąpienia bólów porodowych pęcherz płodowy pęka. Najczęściej następuje to tuż przed ukazaniem się płodu w szparze sromowej albo w momencie, gdy płód jest jeszcze w pochwie. Wypływające wody płodowe zwilżają drogi rodne i ułatwiają wydostanie się płodu zamkniętego jeszcze czasowo w drugiej otoczce — owodni . Przeważnie szczenięta rodzą się otoczone workiem owodniowym. Noworodek połączony jest krótką pępowiną z zielono zabarwionym łożyskiem (> zapłodnienie), z którym razem jest wydalany . Czasami w jednym łożysku jest kilka płodów. Najczęściej wydalanie pierwszego płodu odbywa się nieco dłużej niż pozostałych, czasami może trwać nawet kilka godzin. Jeżeli jednak po upływie 6 godzin płód nie zostanie wydalony, należy spodziewać się trudności porodowych i szybko wezwać lekarza wet. Przerwa między wydalaniem kolejnych płodów nie powinna być dłuższa niż 2 godziny. Łącznie cały poród trwa 6—8 godzin. U suk wieloródek okres ten może być znacznie krótszy. Jeżeli po 12 godzinach poród nie zakończy się, należy jak najszybciej wezwać lekarza wet., który oceni sytuację i zdecyduje o sposobie postępowania. Zwykle suka sama uwalnia szczenięta z błon i odgryza pępowinę. Jeżeli tego nie zrobi, to pęcherz płodowy rozrywa się palcami lub ostrożnie rozcina nożyczkami. Pępowinę zawiązuje się mocno cienką nitką w odległości 1,5 cm od pępka szczenięcia i poniżej obcina nożyczkami. Intensywne wylizywanie szczeniąt przez matkę jest czymś więcej niż odruchem miłości. Jest to dokładny masaż

Przebieg porodu u psa

Przygotowanie do porodu. W szerokim pojęciu do czynności przygotowujących do porodu wchodziteż’ kuracja odrobaczająca, którą trzeba przeprowadzić w pierwszej połowie ciąży, jeżeli badanie kału wykazało obecność w nim jaj. Do odrobaczenia mogą być stosowane preparaty, jak Yomesan, Nemural, bądź zawierające adipinian piperazyny (Piperasol, Antivermina, Vermitox), który jest nieszkodliwy dla płodów (> nicienie).
Dla suki najlepiej jest przygotować skrzynię, w której zmieści się ona swobodnie wraz z potomstwem. Ściany takiej skrzyni muszą być tak wysokie, ażeby zabezpieczały szczenięta przed wypadnięciem. W jednym boku skrzyni wykrawa się piłą okrągły otwór umożliwiający suce wchodzenie i wychodzenie. Ażeby zapobiec zawilgacaniu podłogi wydalanymi wodami płodowymi, wykłada się legowisko na czas porodu gumową podkładką lub ceratą. Po porodzie na to nieprzemakalne podłoże kładzie się przykrycie.
Nowe legowisko przygotowuje się na 8—10 dni przed porodem, ażeby suka miała czas przyzwyczaić się do niego. Niektóre psy, nie zwracając uwagi na trud hodowcy, budują sobie tuż przed porodem własne gniazdo. Nie trzeba im w tym przeszkadzać, gdyż można doprowadzić do odwlekania się porodu.
Przez dwa ostatHe dni przed porodem suka powinna otrzymywać wyłącznie rzadki pokarm (mleko, zupy z kaszy z dodatkiem cukru gronowego lub miodu), co zapobiega zaparciom i przeładowaniu jelit. \
Najważniejszą sprawą jest czystość. I to nie tylko legowisko oraz suka muszą być czyste, ale także ręce osoby udzielającej pomocy i obsługującej rodzącą. Dlatego stale do dyspozycji trzeba mieć mydło, czysty ręcznik i wodę. W celu zapobieżenia sklejaniu się i zaskorupieniu sierści w czasie porodu, u suk długowłosych przed porodem. obcina się sierść w okolicy krocza. Sutki suki należy starannie wymyć.
Termin porodu. Ciąża u suk trwa przeciętnie 63 dni. Mogą jednak występować kilkudniowe odchylenia od tej normy (od 56 do 65 dni). Ciąża przy jednym płodzie z reguły trwa 63 dni. Trzeba być przygotowanym na to, że u niektórych ras, przeważnie rodzących tylko jedno szczenię, wystąpią trudności porodowe. Przy obliczaniu przewidywanego terminu porodu, trzeba zwrócić uwagę czy suka nie była kryta przez kilka kolejnych dni. Ostatnie krycie nie zawsze można uznać za wytyczną do obliczania, gdyż suka mogła być zapłodniona już przy pierwszym stosunku, a mimo to w następnych dniach przejawiać chęć kontaktu z partnerem. Jeżeli 65 dnia ciąży suka nie. wykazuje oznak porodu, to należy obawiać się kłopotów i zasięgnąć porady lekarzy weterynarii.
Oznaki zbliżającego się porodu (rys. 59). Ważnym objawem zbliżania się terminu porodu jest wysokość ciepłoty ciała suki; temperaturę mierzy się suce w ostatnich dniach ciąży codziennie termometrem w odbytnicy (> gorączka). Umożliwia to jednocześnie wykrycie ewentualnych zaburzeń w porodzie.
Na kilka dni przed porodem normalna ciepłota ciała zaczyna powoli opadać. Na 18—24 godzin przed porodem osiąga ona najniższy punkt, może być nawet poniżej 37 °C.
W momencie wystąpienia pierwszych bólów porodowych zaczyna wzrastać i wraca do normy po urodzeniu pierwszego lub drugiego szczeniaka.
Nierzadko przez pierwsze 2 dni po porodzie temperatura jest podwyższona do 39—39,5°C. Większy wzrost ciepłoty ciała, ponad tę normę, nie jest normalny i suka powinna być zbadana przez lekarza wet.
Przy różnych nieprawidłowościach i zaburzeniach w przebiegu porodu opisany spadek ciepłoty ciała wcale nie występuje lub też jest nieznaczny. Oczekiwany termin porodu wydłuża się i brak jest jakichkolwiek oznak. Zdarza się też, że u niektórych suk temperatura opada tylko minimalnie, mimo normalnego przebiegu porodu. Znaczny wzrost ciepłoty wskazuje na zakażenie dróg rodnych lub obumarcie płodów.
Innym objawem  zbliżającego  się porodu  jest  gromadzenie  się mleka w gruczołach mlecznych, które stają się napięte. Niekiedy jednak gruczoły mleczne zaczynają „wytwarzać mleko dopiero po
porodzie.

Srom przed porodem silnie obrzęka, boki zaś zapadają się. Obrzęk jest wyrazem nacieczenia i rozpulchnienia narządów rodnych.
Zmienia się także stan psychiczny suki. Staje się ona niespokojna, drapie przednimi łapami, czasami ciągnie swoje posłanie do pokoju, próbuje zbudować gniazdo.
Opisane objawy nie są jednak u wszystkich suk identyczne i niezawodne, tak że nie można ich traktować jako absolutnie pewnej zapowiedzi nadchodzącego porodu (»■ ciąża rzekoma). „Fałszywe bóle”, które mogą pojawić się już na 8 dni przed porodem, nie wskazują terminu rozpoczęcia wydalania płodów.
Po przyłożeniu i potrzymaniu przez dłuższy czas ręki na brzuchu suki można czasem wyczuć ruchy płodów w postaci uderzeń oraz ruchy własne macicy. W ostatnich godzinach przed porodem suka z reguły odmawia przyjęcia pokarmu. Ponadto z jej sromu wypływa przejrzysty, rzadki śluz, gdyż rozpuszczeniu ulega czop śluzowy zamykający dotąd ujście szyjki macicy.

Poród u suki

Mechaniczne i anatomiczne stosunki u suk, w porównaniu z innymi gatunkami zwierząt, są korzystne do odbycia porodu, toteż na ogół umożliwiają im wydalanie płodów bez większych komplikacji. U psów kostny kanał miednicy jest stosunkowo krótki i rozszerza się lejkowato ku tyłowi. Dno miednicy jest tylko umiarkowanie pogłębione, a płody w czasie porodu potrafią się dopasować do warunków dróg rodnych. Jeżeli pominie się pewne szczególne właściwości niektórych ras, można powiedzieć, że ciężkie porody zdarzają się u suk bardzo rzadko. Mimo to wskazane jest poznanie prawidłowego przebiegu porodu, ażeby w razie potrzeby umieć w odpowiednim czasie zareagować na występujące nieprawidłowości.
Poród, jeżeli to tylko jest możliwe, powinien odbywać się na posłaniu psa i w normalnych warunkach, do których jest on przyzwyczajony. Wszystkie bowiem zmiany w otoczeniu powodują niepokój suki i strach. Z tych względów nie jest wskazane powierzanie jej na okres porodu obcym osobom. Jeżeli właściciel nie czuje się zbyt pewnie przy pierwszym porodzie swojej suki — powinien zasięgnąć rady doświadczonego hodowcy lub lekarza wet.
Pomieszczenie, w którym ma się odbyć poród, musi być ciepłe, suche i dobrze przewietrzone. Niektórzy hodowcy w obawie przed zaziębieniem noworodków przegrzewają je. Nierzadko suka umieszczana jest zbyt blisko pieca. Te z dobrej woli podjęte środki ostrożności działają jednak szkodliwie. Prowadzą do wydelikacenia suki, co sprzyja jej przeziębieniu się lub wystąpieniu innych chorób. Zupełnie wystarcza w pokoju temperatura 10—12°. Silny i zdrowy miot może się dobrze rozwijać nawet w nieogrzanym pomieszczęniu. Przystosowując się do takich warunków otoczenia wzmacnia się konstytucja noworodków i ich odporność na wpływy klimatyczne. Natomiast bezwzględnie trzeba noworodki zabezpieczyć przed wilgocią i przeciągami.

Poronienie przez psa

Niecelowe są także iniekcje hormonu do 5 dnia po pokryciu. Nie można tu też przemilczeć, że hormonalna metoda usuwania ciąży przy powtórnym stosowaniu może być niebezpieczna. Zakłócanie naturalnych czynności organizmu i działanie przeciw naturze, nie mogą nie pozostawić widocznych śladów u zwierzęcia. Może rozwinąć się nadmierna reakcja ze strony błony śluzowej macicy prowadząca do poważnych schorzeń tego narządu (»ropomacicze). Jedno sztuczne poronienie, przy stosowaniu właściwych dawek hormonu, znoszone jest przez sukę dobrze. Występują jedynie przejściowo silne . objawy rui (cieczki). Trzeba więc przez kilka dni zwracać na sukę baczną uwagę, by ponownie nie zaszła w ciążę.
Płukanie pochwy natychmiast po pokryciu roztworami niszczącymi plemniki lub hamującymi ich aktywność nie daje pożądanego wyniku. Dzieje się tak dlatego, że w czasie stosunku nasienie samca zostaje wtryśnięte przez otwartą w tym momencie szyjkę maciczną bezpośrednio do macicy. Już po kilku minutach od chwili unasienienia plemniki docierają do górnej części jajowodu, tj. do miejsca, gdzie następuje zapłodnienie komórki jajowej. Natomiast roztwór użyty do płukania pochwy już tam nie dociera.
W późniejszym okresie ciąży możliwe jest jedynie operacyjne usunięcie płodów. Konieczne jest otwarcie jamy brzusznej i wprowadzenie do macicy odpowiednich roztworów, które zabijają płody. Najodpowiedniejszym momentem do przeprowadzenia takiego zabiegu jest okres między 19 a 21 dniem ciąży. W tym czasie macica tworzy łożysko i każdy płód jest oddzielony osobną otoczką. W ostatnim, trzecim okresie ciąży przerwanie jej możliwe jest jedynie przez przeprowadzenie cesarskiego cięcia. Jest to jednak zabieg dość radykalny i suka może utracić wartość hodowlaną. Jeżeli do tego kroku nie zmusza stan suki — o czym musi zdecydować lekarz wet. — to lepiej pozwolić jej urodzić szczenięta.
Błędne jest, często wśród hodowców panujące przekonanie, że rasowa suka pokryta psem innej rasy lub mieszańcem nie nadaje
się do dalszej hodowli, jeżeli raz urodzi kundelki. Taki miot, którego nie chce się chować, najlepiej jest natychmiast zabrać matce, gdyż podrażnienie sutków przez szczenięta przy ssaniu wywołuje odruchowe wydzielanie mleka. W celu wstrzymania produkcji mleka stosuje się odpowiednie środki (> ciąża rzekoma).

Pogryzienie

Ponieważ uszkodzenia w obrębię jamy brzusznej najczęściej zdarzają się na polowaniach — najlepiej jest wypadłe jelita zabezpieczyć przed dalszym zabrudzeniem czystym kawałkiem materiału, pamiętając przy tym, aby nie wywierać na bardzo wrażliwe jelita zbyt silnego ucisku. Pomoc musi być udzielana szybko, najpóźniej w ciągu kilku godzin i dlatego trzeba zatroszczyć się o prędkie przetransportowanie poranionego psa do lekarza wet.
Podobne zalecenia dotyczą ran z otwarciem klatki piersiowej. Normalnie w klatce piersiowej istnieje podciśnienie, a przedostające się do niej z zewnątrz powietrze uciska na płuca powodując powstanie odmy (pneumothorax). Wskutek tego rozdymanie się płuc zostaje zahamowane, tak że zwierzę nie może normalnie oddychać. Dopóki powietrze uciska tylko na jedno płuco — pies może jeszcze oddychać, a serce dostosować do utrudnionego obiegu krwi. Jednak u psów, z uwagi na szczególne stosunki anatomiczne w obrębie ich klatki piersiowej, dostające się z zewnątrz powietrze może łatwo uciskać na oba płuca, co doprowadza do uduszenia się rannego zwierzęcia. Dlatego pierwszą czynnością przy uszkodzeniu klatki piersiowej uniemożliwiającą dostanie się powietrza do wewnątrz, powinno być pokrycie jej materiałem, najlepiej nie przepuszczającym powietrza, jak np. tworzywo sztuczne, ceratka.
Na szczęście otwarcie jamy brzusznej lub klatki piersiowej przy pogryzieniu nie zdarza się często. Przeważnie uszkodzona zostaje skóra i leżące pod nią tkanki miękkie. Przy prawidłowym leczeniu rany takie wykazują tendencję do szybkiego gojenia się.
Najważniejszą sprawą, w leczeniu ran świeżych jest zachowanie sił obronnych tkanek, ażeby mogły się włączyć do gojenia w stanie nieosłabionym. Właściciele psów często z nadmiaru dobrych chęci pomożenia psu czynią zbyt wiele. Pierwsza pomoc powinna polegać przede wszystkim na zatamowaniu upływu krwi i usunięciu z rany ciał obcych. Należy unikać jednak takich po
czynań, które spowodują zakażenie rany. Nie jest więc wskazane dotykanie rany, pokrywanie jej brudnym bandażem lub opaską, a nawet przepłukiwanie wodą, czy nawet środkiem odkażającym. Nie ma bowiem dotąd takich środków odkażających, które by niszcząc drobnoustroje jednocześnie nie uszkadzały komórek i w ten sposób osłabiały siły obronne tkanek rany. Oprócz tego przy przepłukiwaniu rany zostają wprowadzone do jej zachyłków bakterie ze skóry i sierści. Korzystne jest natomiast obcięcie włosów wokół rany, w celu usunięcia drobnoustrojów z jej okolicy. Sierść musi być jednak tak strzyżona, by włosy nie wpadały do rany. Ostrzyżoną okolicę rany zmywa się wacikiem zwilżonym eterem lub oczyszczoną benzyną i smaruje jodyną lub wodnym roztworem gencjany. Nie należy natomiast, co jeszcze niestety często jest stosowane, jodynować samej rany, gdyż powstający wówczas białczan jodu uszkadza powierzchniową warstwę tkanek i hamuje ich siły obronne. Widoczne w ranie ciała obce usuwa się czystą pincetą. Ostateczne opatrzenie rany należy pozostawić lekarzowi wet., który zdecyduje o sposobie postępowania, np. czy ranę trzeba zaszyć lub zostawić otwartą.
Postępowanie chirurgiczne i szycie rany jest najskuteczniejsze, jeżeli zostanie przeprowadzone w ciągu pierwszych 6—8 godz. po powstaniu uszkodzenia tkanek. Szczególnie przy ranach rozległych i silnie zabrudzonych, najpóźniej w tym czasie należy udać się do lekarza wet.
Bardzo rozpowszechniony jest błędny pogląd, że pies liżąc ranę przyspiesza jej gojenie się. Słabe bakteriobójcze działanie śliny nie równoważy szkody wyrządzonej drażnieniem tkanek. Wskutek drażnienia rany przy lizaniu następuje nienormalny rozrost tkanek (tzw. dzikie mięso), który opóźnia gojenie się. Założenie suchej, jałowej opaski z gazy chroni ranę i uniemożliwa jej lizanie. Bandażem pokrywa się też uszkodzone kończyny (np. przy złamaniu kości i przebiciu przez nie skóry) oraz wypadłe jelita.
Niewskazane jest natomiast nakładanie na ranę maści osuszających, gdyż zamykają one do niej dostęp powietrza i umożliwiają rozwój w niej bakterii.

Odpowiednimi środkami do niszczenia pcheł są insektycydy, np. Unitox, Neguvon, Carbasep, Pibutozol, które porażają układ nerwowy owadów. Przy właściwym stosowaniu środki te nie są szkodliwe dla psów. W dniu kuracji pies nie powinien otrzymać żadnych pokarmów zawierających tłuszcz (także mleka), gdyż środki owadobójcze, po ewentualnym zlizaniu ich przez psa z sierści, łączą się w przewodzie pokarmowym z tłuszczami i stają się bardzo trujące. Również trzeba zwrócić szczególną uwagę na to, aby pies w czasie odpchlania nie lizał się. Przy stosowaniu insektycydów w roztworach lub w aerozolu trzeba chronić oczy zwierzęcia przez przykrycie ich ręką lub powleczenie 2°/o maścią borową. W sprzedaży znajdują się insektycydy w postaci proszku, roztworu, mydeł, aerozoli oraz maści. Najlepsze są preparaty zawierające jako substancję czynną lindan lub ester kwasu fosforowego. Najlepiej jest pudrować zwierzę na świeżym powietrzu lub w wannie, którą następnie dobrze spłukuje się wodą. Psa pudruje się „pod włos” i po około 2 godzinach szczotkuje się go.
Na psa średniej wielkości potrzeba około 50 g proszku. Dla oszczędności najlepiej używać do przesypywania skóry psa rozpylacz. Silniej od proszku działa zawierające środek kontaktowy mydło, którym skórę gruntownie się namydlą. Piana z mydła musi zaschnąć na skórze, a po 2 godzinach wyszczotkowuje sią ją. Ażeby zapobiec lizaniu się psa, można go zawinąć w prześcieradło lub włożyć do powłoczki, z której na zewnątrz wystaje tylko głowa. Nie wskazane jest wycieranie psa ręcznikiem, gdyż preparat wsiąka w materiał.
Przy użyciu emulsji zawierającej insektycyd trzeba ściśle stosować się do zaleceń wytwórni. Ogólnie można powiedzieć, że im powierzchnia ciała psa jest większa, tym roztwór musi być bardziej rozcieńczony w wodzie, co zapobiega wchłonięciu przez skórę zbyt dużej ilości preparatu (» nużyca).
Budy, zagrody i podłogi zmywa się roztworem zawierającym insektycyd lub spryskuje preparatem aerozolowym. Do wypełniania szpar najlepiej nadają się pasty zawierające środek owadobójczy. Ostatnio stosuje się też mydełka sublimujące preparaty niszczące pasożyty. Mydełka takie zawiesza się w pomieszczeniu, w którym przebywa zwierzę. Oczywiście wszystkie te preparaty nie działają bezpośrednio na skórę psa.
Ten kto zdecyduje się na trzymanie psa, przyjmuje na siebie poważne obowiązki. Polegają one zarówno na dostatecznym żywieniu (> żywienie psa) i zapewnieniu zwierzęciu legowiska do wypoczynku, jak i na takim jego utrzymaniu i pielęgnowaniu, żeby czuło się dobrze i zdrowo rozwijało. Stała pielęgnacja jest niezbędna nie tylko dla dobrego samopoczucia psa. Przy trzymaniu psa w mieszkaniu, gdzie jest onvw bliskim kontakcie z człowiekiem, bardzo ważną sprawą jest higiena. Czytelnikowi może się wydać przesadą podawanie takich oczywistych truizmów w książce, którą do ręki wezmą tylko miłośnicy zwierząt. Jednak nierzadko się zdarza, że psy — zwłaszcza podwórzowe — przypominają pożałowania godne kreatury, które ochryple wyją, mieszkają w byle jakiej norze lub rozwalającej się budzie z gnijącą słomą. Ponadto zwierzęta te opadnięte są przez niezliczone ilości pcheł.
Mam w pamięci jedno takie biedne, zaniedbane zwierzę. Był to okropnie brudny młody mieszaniec owczarka niemieckiego, urodzony na wsi i podarowany młodej parze małżeńskiej mieszkającej w mieście. Nowy właściciel, kiedy zauważył u psa na szyi głęboko sięgającą w mięśnie ranę pokrytą strupami, natychmiast udał się z nim do lecznicy.

Pchły u psów

Pchła znana jest ze swojej zdolności do skoków. Jeden skok długości 1,5 m przekracza 300krotnie długość jej ciała. Dla porównania, człowiek musiałby skoczyć 500 m. To mistrzostwo w skokach ułatwia pchłom szybkie przenoszenie się z jednego psa na drugiego w czasie ich przyjacielskich spotkań. Nie można się więc dziwić, że w miesiącach sierpień — październik prawie wszystkie psy są zapchlone. Toteż nie jest żadną hańbą dla właścicela, jeżeli nie zawsze uda mu się uniknąć pcheł u posiadanego psa, mimo utrzymywania go w czystości i codziennego czesania oraz szczotkowania. Pchły, stale wędrujące na psie w jego okrywie włosowej i na
kłuwające skórę w celu wyssania krwi, powodują uciążliwy świąd. Wskutek tego pies staje się niespokojny oraz gryzie lub drapie tylnymi kończynami. Najchętniej pchły usadawiają się na szyi, grzbiecie i w okolicy nasady ogona. Jeżeli psa opadną nieliczne tylko egzemplarze, to wskutek ich ruchliwości trudno jest je zobaczyć. W zamian w miejscach, w których pchła ssała krew, widoczne są małe zaczerwienienia lub maleńkie czarno błyszczące albo brązowe grudki kału pchły, wyglądające jak pył lub cząstki węgla.
Pchły przy ssaniu krwi powodują znikome uszkodzenia skóry. Natomiast przy drapaniu się psów i gryzieniu wskutek świądu może powstać zapalenie skóry i rozwinąć się na grzbiecie wyprysk > egzema. Przy silnej inwazji pcheł, kiedy na psie przebywają ich tuziny, nierzadko obserwuje się wypadanie włosów, niedokrwistość (wskutek wzmożonego ubytku krwi) oraz chudnięcie zwierzęcia.
Pchły mogą wyssać dużo więcej krwi niż potrzebują do odżywiania się, a niestrawiony nadmiar wydalają. Pchły są nie tylko mistrzami w skokach, ale także nienasyconymi żarłokami. Równocześnie jednak w braku żywiciela mogą one wiele miesięcy nie odżywiać się, do czasu aż znajdą źródło pokarmu.
Pchła jest żywicielem pośrednim > tasiemca (Dipylidium caninkm, a więc ma ogromne znaczenie w rozwoju tego groźnego pasożyta.
Pchła psia nie jest identyczna z pchłą ludzką, chociaż przejściowo może również bytować i na człowieku. Pchła psia jest długości 1,5—5 mm, koloru jasnoczerwonobrązowego lub ciemnoczerwonego, ma bocznie spłaszczony tułów, który umożliwia jej szybkie poruszanie się między włosami. Jaja składa na skórze, skąd dostają się one na legowisko psa i w szpary podłóg. Po kilku dniach z jaj rozwijają się białe larwy o długości około 5 mm. Larwy o kształcie czerwi żyją w śmieciach, w szparach podłóg i mebli i tu przeobrażają się. Po pewnym czasie rozwijają się z nich młode pchły.
Jeżeli pies raz nabawi się pcheł, to stale narażony jest na ponowne opadanie przez nowe ich pokolenia, wylęgające się z jaj znajdujących się w psim posłaniu. Dlatego do likwidacji pasoży

Padaczka (epilepsja) u psów

Padaczka jest przewlekłym schorzeniem ośrodkowego układu nerwowego (mózgowia). Charakteryzują ją często powtarzające się ataki drgawek, które przychodzą nagle bez żadnych zewnętrznych oznak i powodują padanie zwierzęcia na ziemię. Pies może padać nagle zarówno na ulicy w czasie spaceru, jak też w domu. Czasami atak poprzedza lekki niepokój. Pies przerywa w pewnym momencie to co w danej chwili robił i pozostaje nagle w bezruchu z otwartymi oczami i rozszerzonymi nieruchomymi źrenicami. W kilka chwil później zatacza się, zsuwa razem kończyny, które równocześnie kurczowo, napręża i wyciąga przed siebie. Oddech może być na chwilę zatrzymany. Bezpośrednio po tym pojawiają się drgawki, bicie i rzucanie kończynami, ruchy wiosłowania, przekręcanie głowy. Występują też kurcze mięśni żwaczowych, powodujące tak silne kłapanie zębami, że z pyska wypływa ubita prawie na pianę ślina.
W czasie ataku pies traci świadomość, oddaje bezwolnie kał i mocz. Przy padaniu zwierzęcia i w czasie drgawek mogą powstać różne obrażenia. Atak trwa zazwyczaj kilka minut, nierzadko po jego ustąpieniu pies wykazuje znaczny apetyt. Między atakami trudno jest ustalić schorzenie mózgu. Pies robi wrażenie zdrowego, aż do momentu następnego ataku. Częstotliwość pojawienia się napadów padaczki jest różna. Mogą one pojawiać się w odstępach kilkumiesięcznych lub kilka razy dziennie. W im krótszym czasie po sobie występują, tym rokowanie jest bardziej niepomyślne.
Przyczyny choroby nie zostały dotąd dostatecznie wyjaśnione. Jest sprawą sporną, czy padaczka ludzi i psów jest chorobą dziedziczną, tj. przekazywaną przez rodziców. Jako przyczyny nabytej choroby wchodzą w rachubę: zapalenie mózgu prowadzące do uszkodzenia tkanki nerwowej, zatrucie toksynami wydzielanymi przez pasożyty (nicienie), choroby zakaźne (nosówka) i nowotwory mózgu.
Wyjątkowo tylko zdarza się, aby atak padaczki wystąpił akurat w momencie badania psa przez lekarza wet., toteż przy ustalaniu przyczyny i rodzaju choroby lekarz musi się więc oprzeć wyłącznie na informacjach udzielonych przez właściciela. Dlatego też konieczna jest dokładna obserwacja psa i podanie wszystkich zauważonych objawów. Dawniej w leczeniu padaczki stosowano wstrzykiwanie jadu żmij. Ten sposób leczenia zawdzięcza medycyna osobliwemu przypadkowi. Pewien Afrykańczyk cierpiący na padaczkę został ukąszony przez grzechotnika w czasie przedzierania się przez busz. Po szczęśliwym przeżyciu u chorego nie powtórzyły się już nigdy napady padaczkowe. Medycyna wykorzystała ten przypadek i jad żmij używany jest w padaczce tak u ludzi, jak i u psów. Oprócz niego stosuje się też środki uspokajające. Jednakże nie wszystkie przypadki padaczki udaje się tym sposobem trwale wyleczyć. Czasami po dłuższej lub krótszej przerwie i widocznej poprawie ponownie pojawiają się ataki. Niekiedy mogą one nawet częściej występować, np. kilka razy dziennie. Takie psy są już nieuleczalnie chore i najlepiej je uśpić.
Dzisiaj jednak wstrzykiwanie jadu żmij uważa się za metodę przestarzałą. Zastąpiono ją środkami uspokajającymi, które często dają doskonałe rezultaty. Pomyślne wyniki widoczne są już po kilku dniach. Sposób ten jednak nie zapewnia wyleczenia schorzenia mózgu, toteż jeżeli właściciel zapomni podać zwierzęciu tabletki lub zaniecha dalszej kuracji, to w krótkim czasie może oczekiwać u swojego pupila nawrotu choroby. Leczenie nie jest kosztów
ne i bardzo proste, gdyż wymaga jedynie systematycznego codziennego podawania tabletek. Dawka zależy od wielkości zwierzęcia. Ze względu jednak na możliwość wystąpienia niepożądanych ubocznych objawów — leczony pies musi być pod stałą kontrolą lekarskoweterynaryjną.
W czasie ataku niemożliwa jest skuteczna pomoc. Należy tylko zwracać baczną uwagę, żeby pies w czasie upadku nic sobie nie uszkodził. Podawanie w czasie napadów jakichkolwiek środków uspokajających jest utrudnione i niebezpieczne, gdyż może doprowadzić do  zachłyśnięcia i dostania  się leku do tchawicy i płuc.
Oprócz leczenia środkami farmakologicznymi wskazane jest stosowanie odpowiedniej diety. Pokarm powinien zawierać mało białka, a dużo witamin. Należy więc z jedzenia wykluczyć lub dawać tylko niewielkie ilości mięsa, sera, mleka. Nie należy też podawać jednorazowo zbyt wiele pokarmu. Dzienną porcję najlepiej jest podzielić na kilka razy. W miarę możliwości unika się także pokarmów wywołujących zaparcie (kości), konieczne jest dostarczanie dużej ilości witaminy Bu która dodatnio wpływa na układ nerwowy. Witaminę tę można stosować w zastrzykach lub w tabletkach. Dużo zawierają jej drożdże piwne, które dodaje się do pokarmu w ilości grudki o rozmiarach orzecha włoskiego.

Otyłość u psów

Czasami osłabienie serca może wystąpić nagle (ostra postać). Oprócz nadmiernego wysiłku fizycznego (np. polowania z nagonką) stan taki mogą wyzwolić choroby gorączkowe. Stąd nieprawidłowa praca serca często sygnalizuje rozwój choroby zakaźnej. Mięsień sercowy może zostać uszkodzony przez drobnoustroje lub wydzielane przez nie toksyny, które powodują wystąpienie zapalenia mięśnia sercowego. Ostre zapalenie mięśnia sercowego mogą też wywołać różne trucizny chemiczne i roślinne. Niekiedy występuje chorobowe odkładanie kuleczek tłuszczu w mięśniu sercowym (otłuszczenie serca), które jednak nie jest następstwem niewłaściwego żywienia, lecz spowodowane jest przez trucizny (jady bakteryjne, fosfor itp.).
Ostre osłabienie mięśnia sercowego objawia się silnym biciem serca i przyspieszeniem tętna, które jednocześnie staje się ledwo wyczuwalne, bezdechem oraz przekrwieniem spojówek. Stan taki nierzadko kończy się nagłą śmiercią zwierzęcia. Leczenie jest podobne jak w schorzeniach zastawek serca (»wady zastawek sercowych). Przede wszystkim trzeba zapewnić psu spokój, zarówno przy ostrej, jak i przewlekłej postaci. Konieczna jest też natychmiastowa pomoc lekarska. W wypadkach koniecznych, np. przy silnie przyspieszonym tętnie, można do czasu przybycia lekarza wet. stosować na okolicę serca okłady z lodu. Samodzielne podawanie jakichkolwiek środków nasercowych nie jest wskazane, gdyż działanie każdego z nich jest różne. Zastosowanie niewłaściwego leku lub zbyt wysokiej dawki — może doprowadzić do śmierci zwierzęcia.
Psy użytkowe z objawami osłabienia serca po nadmiernym wysiłku fizycznym trzeba zwolnić od pracy co najmniej na pół roku. Również psy stare i otłuszczone trzeba chronić przed nadmiernym wysiłkiem i wzruszeniami, a żywić tak jak podano przy > wadach zastawek sercowych.
Nierzadko do lekarzy wet. przyprowadzane są bardzo otyłe psy, których tusza, będąca wynikiem braku rozsądku właściciela, powoduje, że zwierzęta te mogą się tylko z trudem poruszać i mają zadyszkę. U tych pożałowania godnych stworzeń występują zazwyczaj zaburzenia w czynności układu krążenia i oddychania. Ponadto brak ruchu doprowadza do osłabienia czynności układu trawiennego i zaparć.
Najczęściej przyczyną otłuszczenia jest przekarmienie, a tylko rzadko różne zaburzenia chorobowe. Tak jak otyły człowiek rzadko jest skłonny szukać przyczyn swojego stanu w zbyt bogatym i za dobrym odżywianiu się, tak też właściciel najchętniej doszukuje się powodów obfitych kształtów psa w zaburzeniach chorobowych. Żal mu skąpiej napełniać miseczkę psa i odjąć mu jego ulubione kąski. Tę chorobę „dobrobytu” najczęściej udaje się zlikwidować po energicznym ograniczeniu psu ilości podawanego pokarmu. Pies jako potomek drapieżców bardzo dobrze znosi okres skąpego żywienia. Toteż można śmiało dla psów otyłych wprowadzić w tygodniu jeden dzień postu, w czasie którego nie otrzymuje nic do jedzenia.
Również trzeba krytycznie spojrzeć na jakość podawanego jedzenia. Wiadomo, że zawarte w pożywieniu duże ilości węglowodanów wykorzystywane są w wątrobie do tworzenia tłuszczu. Toteż należy ograniczyć ilość podawnych ziemniaków i potraw mącznych, a zupełnie zrezygnować ze słodyczy. W zamian pies powinien otrzymywać chude mięso lub ryby. Regularność wypróżnień można zapewnić psu przez dodatek do pokarmu „na czubku noża” soli karolińskiej, a zapobiec otłuszczeniu przez regularne spacery, w czasie których ma on możność wybiegać się.
Przy zbyt dużym apetycie psa i wiecznym „żebraniu” o jedzenie można mu podawać tabletki hamujące łaknienie. Jednak przy stałym stosowaniu mogą one wywoływać uboczne, niepożądane objawy lub doprowadzić do przyzwyczajenia. Dlatego powinny być podawane wyłącznie pod kontrolą lekarza wet. Ogólnie ich działanie u psów jest mniej skuteczne niż u ludzi.
Oczywiście może też wystąpić u psów, zwłaszcza starszych, otyłość spowodowana nieprawidłową przemianą materii lub zaburzeniami w czynności gruczołów dokrewnych (tarczycy). Zwierzęta takie są otyłe mimo pobierania małej ilości pokarmu. Szczególnie widoczna staje się otyłość u zwierząt trzebionych (kastrowanych), a więc chirurgicznie pozbawionych gruczołów płciowych. Leczenie polega na podawaniu hormonów i preparatów jodowych.

Osłabienie mięśnia sercowego psa

przez lekarza wet. — nałożyć prowizoryczny opatrunek z jałowej gazy (są w sprzedaży w aptekach). Małego psa można też przed udaniem się do lekarza wet. zawinąć w czyste płótno.
Wybór sposobu leczenia (pod opatrunkiem lub też bez, czyli z dostępem powietrza) zależy Od stopnia zmian, ich umiejscowienia i temperamentu psa. Ogólnie można powiedzieć, że bardziej wskazane jest leczenie bez opatrunku, gdyż oparzone miejsce prędzej wtedy schnie i łatwiejsze jest stosowanie środków leczniczych.
Stosuje się chłodzące okłady (roztwór Altacetu lub rywanolu), zasypki osuszające (tlenek cynku, talk, magnezja palona, Pabiamid) lub chłodzące i osuszające maści (tranowa, maść przeciw oparzeniom). Jeżeli powstaną pęcherze nie wolno nacierać skóry, gdyż wywołuje to ostry ból. Silnie wypełnione, napięte pęcherze można przekłuć odkażoną, wygotowaną igłą, ażeby usunąć z nich płyn. Powłoki pęcherza nie odrywa się jednak, gdyż chronią one leżącą pod nią bardzo wrażliwą tkankę.
Przeciwbólowo i chłodząco działa zwilżanie oparzonych miejsc mieszaniną składającą się z równych części wody wapiennej i oleju lnianego. Stosuje się też preparaty żelowe, które pokrywają oparzone miejsce cienką warstwą, chroniąc przed podrażnieniem i zmniejszając niebezpieczeństwo zakażenia. Ból usuwa 5% roztwór taniny, który nakrapla się lub stosuje do okładów na oparzenia II i III stopnia. Tanina działa ściągająco; powoduje wygarbowanie oparzonej powierzchni i pokrycie się jej strupem, przyspiesza to proces gojenia.
Przy długotrwałym stosowaniu roztworu taniny na duże oparzone powierzchnie trzeba zachować ostrożność, gdyż można doprowadzić do uszkodzenia wątroby. W rozległych oparzeniach podaje się psu duże ilości mocnej niesłodzonej herbaty. Jeżeli stan ogólny ulega poprawie, pies zaczyna sam jeść. W tym czasie dieta musi być bezbiałkowa.
Zdrowe serce jest zdolne przystosowywać się do potrzeb i wysiłku organizmu, np. w czasie pracy, ciąży lub porodu adaptuje się ono do zwiększonej wydajności. Jak wiemy z własnego doświadczenia, mięśnie przy stałej pracy stają się mocniejsze i grubsze. Tak samo jest z mięśniem sercowym, chociaż jest to mięsień o szczególnej budowie i specjalnych właściwościach.
U psa zmuszonego przez dłuższy czas do nadmiernego wysiłku fizycznego (np. psy myśliwskie — charty) rozwija się i zwiększa zarówno masa mięśni szkieletowych, jak i mięsień sercowy. Zrozumiałe jest zatem, że psy użytkowe, a zwłaszcza myśliwskie gończe, mają w stosunku do masy ciała cięższe serca niż psy zażywające mało ruchu. Tak rozwinięte u ludzi serce nazywa się „s e rcem sportowym”.
W przeciwieństwie do tego normalnego rozwoju, mięsień sercowy może ulec przerostowi w następstwie zmian chorobowych: zaburzenia w czynności układu krążenia spowodowane przewlekłymi chorobami różnych narządów (zwyrodnienie nerek, marskość wątroby) lub wady zastawek sercowych powodujące nadmierne obciążenie serca. Taki przerośnięty mięsień sercowy nie pracuje jednak całkowicie wydajnie, gdyż jednocześnie ze zgrubieniem następuje jego osłabienie. Czynność serca jest nieprawidłowa, gdyż osłabiony mięsień niezdolny jest do maksymalnego skurczu. Krew nie zostaje więc całkowicie wyciśnięta z komór, gdzie zalega, wskutek tego ściany serca ulegają rozciągnięciu, powodując rozszerzenie serca.
Stan taki, rozwijający się w ciągu kilku tygodni lub nawet miesięcy, określa się mianem przewlekłego osłabienia mięśnia sercowego. Już po krótkim spacerze pies staje się zmęczony, brak mu tchu i nawet występują omdlenia. Nie zawsze jednak rozszerzenie serca prowadzi do wystąpienia takich objawów. Przy spokojnym trybie życia i nie przemęczeniu psa przez długi czas serce może wyrównywać niedoczynność mięśnia sercowego (> wady zastawek sercowych).