Padaczka jest przewlekłym schorzeniem ośrodkowego układu nerwowego (mózgowia). Charakteryzują ją często powtarzające się ataki drgawek, które przychodzą nagle bez żadnych zewnętrznych oznak i powodują padanie zwierzęcia na ziemię. Pies może padać nagle zarówno na ulicy w czasie spaceru, jak też w domu. Czasami atak poprzedza lekki niepokój. Pies przerywa w pewnym momencie to co w danej chwili robił i pozostaje nagle w bezruchu z otwartymi oczami i rozszerzonymi nieruchomymi źrenicami. W kilka chwil później zatacza się, zsuwa razem kończyny, które równocześnie kurczowo, napręża i wyciąga przed siebie. Oddech może być na chwilę zatrzymany. Bezpośrednio po tym pojawiają się drgawki, bicie i rzucanie kończynami, ruchy wiosłowania, przekręcanie głowy. Występują też kurcze mięśni żwaczowych, powodujące tak silne kłapanie zębami, że z pyska wypływa ubita prawie na pianę ślina.
W czasie ataku pies traci świadomość, oddaje bezwolnie kał i mocz. Przy padaniu zwierzęcia i w czasie drgawek mogą powstać różne obrażenia. Atak trwa zazwyczaj kilka minut, nierzadko po jego ustąpieniu pies wykazuje znaczny apetyt. Między atakami trudno jest ustalić schorzenie mózgu. Pies robi wrażenie zdrowego, aż do momentu następnego ataku. Częstotliwość pojawienia się napadów padaczki jest różna. Mogą one pojawiać się w odstępach kilkumiesięcznych lub kilka razy dziennie. W im krótszym czasie po sobie występują, tym rokowanie jest bardziej niepomyślne.
Przyczyny choroby nie zostały dotąd dostatecznie wyjaśnione. Jest sprawą sporną, czy padaczka ludzi i psów jest chorobą dziedziczną, tj. przekazywaną przez rodziców. Jako przyczyny nabytej choroby wchodzą w rachubę: zapalenie mózgu prowadzące do uszkodzenia tkanki nerwowej, zatrucie toksynami wydzielanymi przez pasożyty (nicienie), choroby zakaźne (nosówka) i nowotwory mózgu.
Wyjątkowo tylko zdarza się, aby atak padaczki wystąpił akurat w momencie badania psa przez lekarza wet., toteż przy ustalaniu przyczyny i rodzaju choroby lekarz musi się więc oprzeć wyłącznie na informacjach udzielonych przez właściciela. Dlatego też konieczna jest dokładna obserwacja psa i podanie wszystkich zauważonych objawów. Dawniej w leczeniu padaczki stosowano wstrzykiwanie jadu żmij. Ten sposób leczenia zawdzięcza medycyna osobliwemu przypadkowi. Pewien Afrykańczyk cierpiący na padaczkę został ukąszony przez grzechotnika w czasie przedzierania się przez busz. Po szczęśliwym przeżyciu u chorego nie powtórzyły się już nigdy napady padaczkowe. Medycyna wykorzystała ten przypadek i jad żmij używany jest w padaczce tak u ludzi, jak i u psów. Oprócz niego stosuje się też środki uspokajające. Jednakże nie wszystkie przypadki padaczki udaje się tym sposobem trwale wyleczyć. Czasami po dłuższej lub krótszej przerwie i widocznej poprawie ponownie pojawiają się ataki. Niekiedy mogą one nawet częściej występować, np. kilka razy dziennie. Takie psy są już nieuleczalnie chore i najlepiej je uśpić.
Dzisiaj jednak wstrzykiwanie jadu żmij uważa się za metodę przestarzałą. Zastąpiono ją środkami uspokajającymi, które często dają doskonałe rezultaty. Pomyślne wyniki widoczne są już po kilku dniach. Sposób ten jednak nie zapewnia wyleczenia schorzenia mózgu, toteż jeżeli właściciel zapomni podać zwierzęciu tabletki lub zaniecha dalszej kuracji, to w krótkim czasie może oczekiwać u swojego pupila nawrotu choroby. Leczenie nie jest kosztów
ne i bardzo proste, gdyż wymaga jedynie systematycznego codziennego podawania tabletek. Dawka zależy od wielkości zwierzęcia. Ze względu jednak na możliwość wystąpienia niepożądanych ubocznych objawów — leczony pies musi być pod stałą kontrolą lekarskoweterynaryjną.
W czasie ataku niemożliwa jest skuteczna pomoc. Należy tylko zwracać baczną uwagę, żeby pies w czasie upadku nic sobie nie uszkodził. Podawanie w czasie napadów jakichkolwiek środków uspokajających jest utrudnione i niebezpieczne, gdyż może doprowadzić do  zachłyśnięcia i dostania  się leku do tchawicy i płuc.
Oprócz leczenia środkami farmakologicznymi wskazane jest stosowanie odpowiedniej diety. Pokarm powinien zawierać mało białka, a dużo witamin. Należy więc z jedzenia wykluczyć lub dawać tylko niewielkie ilości mięsa, sera, mleka. Nie należy też podawać jednorazowo zbyt wiele pokarmu. Dzienną porcję najlepiej jest podzielić na kilka razy. W miarę możliwości unika się także pokarmów wywołujących zaparcie (kości), konieczne jest dostarczanie dużej ilości witaminy Bu która dodatnio wpływa na układ nerwowy. Witaminę tę można stosować w zastrzykach lub w tabletkach. Dużo zawierają jej drożdże piwne, które dodaje się do pokarmu w ilości grudki o rozmiarach orzecha włoskiego.